Category Archives: Co u Jagi słychać
Kajetany
W Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach
Jagoda miała usuwanego perlaka. Operował ją prof. Henryk Skarżyński
1 listopada
Bose Aniołki siedzą na chmurkach,
A każdy lekko jak piórko fruwa.
I każdy czuwa,cichutko czuwa
Nad tatą,który płakać nie umie,nad siostrą,która nic nie rozumie.
Nad dziadkiem,babcią smutną czasami i swoją mamą-osnutą łzami
I każdy woła cicho z daleka: mamo już nie płacz,mamo ja czekam…
mojej koleżance Madzi i kolegom Kubusiowi i Filkowi zapalam dziś światełko…
Kołderka za Jeden Uśmiech
Kołderka za Jeden Uśmiech: Naszym celem jest haftowanie i szycie kołderek dla dzieci w Polsce cierpiących na przewlekłe
i nieuleczalne choroby. Taka kołderka jest przyjacielem dziecka i często towarzyszy mu w czasie pobytu w szpitalu
lub podczas rehabilitacji.
W niedzielę przyjechała do mnie ciocia Lena i przywiozła mi w imieniu swoim
i super zdolnych e-ciotek przepiękną kołderkę uszytą specjalnie dla mnie.
A mój brat dostał poduchę z wyszytym starym żaglowcem,bo tak jak Tata interesuje się żeglarstwem…
Bajkowa kołderka dla Jagody
Naprawdę niewiele trzeba, by na twarzy chorego dziecka pojawił się uśmiech. Wystarczy kolorowa, uszyta specjalnie dla niego kołderka. Taką kołderkę dostała w niedzielę Jagoda z Tychów, a w kolejce czekają już następne chore dzieci.
Dziesięcioletnia Jagoda Plewnia z Tychów urodziła się z zespołem Downa. Śliczna, wesoła dziewczynka żyje podobnie jak jej zdrowi rówieśnicy – spotyka się z przyjaciółmi, wyjeżdża na wakacje, wybiera zdjęcia, które potem jej mama umieszcza na internetowym blogu poświęconym Jagodzie. Dziewczynka w wieku zaledwie kilku miesięcy przeszła poważną operację serca, dlatego wymaga szczególnej troski ze strony lekarzy. Zdarza się, że ze względu na badania kontrolne musi pobyć trochę w szpitalu. W niedzielę Jagoda dostała prezent, który umili jej te przykre chwile – bajkową, kolorową, uszytą specjalnie dla niej kołderkę. Patchworkowa, składa się z wielu niedużych kwadratów. Są tam m.in. listonosz Pat i rybka Nemo – postacie z ukochanych kreskówek Jagody.
Pięknie zapakowany prezent przywiozła dziewczynce Lena Galińska spod Warszawy, która zszyła w całość kwadraty przygotowane wcześniej przez panie z całej Polski. – Jagoda od razu rozpoznała swoich ulubionych bohaterów. Bardzo ją ta kołderka ucieszyła – opowiada Alicja Plewnia, mama dziewczynki.
Podobne prezenty trafiły już do wielu przewlekle i nieuleczalnie chorych dzieci w całej Polsce. Kołderki-przytulanki umilają im długie pobyty w szpitalach i sanatoriach. Wszystko dzięki internetowej akcji “Kołderka za jeden uśmiech”, wymyślonej dwa lata temu przez kobiety zajmujące się robótkami ręcznymi. Mimo że w akcję zaangażowało się już około pół tysiąca wolontariuszy, potrzeba nowych rąk do pracy. Chorych dzieci, które chciałyby dostać taką kołderkę, jest bardzo dużo, muszą czekać na wymarzone przytulanki. Na swoje kołderki czekają na przykład niewidome maluchy z całej Polski. Dla nich panie szyją specjalne, “paluszkowe” kołderki, z wypukłym wzorem, który można oglądać palcami.
– Dla mnie kołderka Jagody była już kolejną, przy której pracowałam w ramach tej akcji, ale po raz pierwszy osobiście udało mi się ją dostarczyć. Nie zapomnę radosnej twarzy Jagody, gdy wreszcie udało jej się rozwiązać wstążki i otworzyć paczkę z kołderką. To było dla mnie wielkie przeżycie – opowiada pani Lena. – Gorąco zachęcam do wzięcia udziału w tej akcji, to daje naprawdę bardzo dużo satysfakcji – dodaje.
Na stronie internetowej www.kolderki.org/ można zobaczyć, jak szyje się kołderki dla chorych dzieci. Można tam także znaleźć listę dzieci, które czekają na przytulankę, oraz zgłosić chęć udziału w akcji.
Ewa Furtak
2006.09.25
I Komunia Święta
Pytały dzieci o Pana Boga:
„A jakie oczy? A jaka broda?
A jakie ręce, co świat stwarzały?
A jaki nos ma – duży czy mały?
A buty? Płaskie czy na obcasie?
Pan Bóg jest chudy czy gruby w pasie?
Czy jest przystojny?
Jak mocno świeci?…”
O wszystko, w s z y s t k o pytały dzieci!
A czy jest stary?
Czy ma kolana, na których można skakać od rana?
Czy jest podobny do dziadka Frania?
Czy zawsze nosi piękne ubrania?
Wszystko wymyślił?
Nawet cukierki?
Woli kiełbasę czy bajaderki?
Czy mógłby zrobić sweter na drutach?
A czy na pewno zna się na nutach?
Umie grać w kosza? Jeździć na nartach?”…
Myślicie, że tak pytały w żartach?
Skądże!!! Poważnie! Z grobową miną!
Z dociekliwości dzieciaki słyną…
Małgorzata Nawrocka
18 czerwca 2006 w Jadownikach Mokrych w kaplicy
Ośrodka rehabilitacyjno-edukacyjnego przyjęłam do swojego serduszka Pana Jezusa.












