Trzy miesiące nie napisałam nic o Jagodzie??
wstyd…naprawdę 😉
A więc po kolei:
Ponieważ Jaga nie zrobiła szokujących postępów w 2 klasie,postanowiliśmy wspólnie z nauczycielką wydłużyć jej etap edukacji.W przypadku dzieci upośledzonych-im dłużej będą w murach szkoły tym lepiej.
Za to zadziwiła nas samodzielnym,miesięcznym pobytem na kolonii 🙂
Wróciła zachwycona,wypoczęta i…odchudzona.
Tutaj ze swoją kolonijną grupą
A w sierpniu wyruszyłyśmy na turnus rehabilitacyjny do Mrzeżyna.
W tym roku dopisała pogoda-było cieplutko i słonecznie.
Wrzesień to wycieczka na pieczenie ziemniaka do Borowic:)
Było fajnie mimo mgły,deszczu i niskiej temperatury.





