Jagoda była u dentysty.
Całkiem nieźle poszło, jeden ząb wyleczony.
A to tylko dlatego, że lekarzem okazał się facet.
Nie wiem czy Wam pisałam, Jagoda ma wyimaginowanego Pana (nie chłopaka!)
Ma na imię Karol, ma dom, auto, dużego psa, pije z Jagą wino i się całują..
..takie historie nam opowiada..
Dlatego pomyślałam sobie, że nasz kolega dentysta mimo, że przyjmuje na drugim końcu śląska będzie dobrym “materiałem”. Zapoznanie nastąpiło kilka dni wcześniej przy wspólnym obiedzie.
Jaga była Michałem zachwycona.
Nazywała go “mój Karol” i już wiedziałam,że na fotelu dentystycznym będzie ok