06/1/18

Zawiszą po Bałtyku

„Pod żaglami „Zawiszy”
Życie płynie jak w bajce,
Czy to w sztormie, czy w ciszy,
Czy w noc ciemną, dzień jasny.

Kiedy grot ma dwa refy,
Fala pokład zalewa,
To załoga „Zawiszy”
Czuje wtedy, że pływa (..)

Razem z Fundacją Oswoić Los, której Jagoda jest podopieczną zaokrętowaliśmy na pokład legendarnego żaglowca Zawiszy Czarnego.
Wiatr poniósł nas  do Kłajpedy na Litwie. Kapitanem był tata Jagody- Wojtek.

Mimo swojej niepełnosprawności intelektualnej w stopniu znacznym Jagoda brała czynny udział w życiu żaglowca i załogi. O każdej wyznaczonej porze meldowała się na wachtach, stawiała żagle, ale to wachta kambuzowa skradła jej serce.

]

Fot: ja, FOL, uczestnicy rejsu

09/8/14

„Tato, gdzie jedziemy?”

„Ojciec dziecka upośledzonego powinien chodzić z grobową miną.
Powinien dźwigać swój krzyż z boleścią wypisaną na twarzy.
Nie ma mowy, żeby dla kawału przystroił się w błazeński czerwony nos.
Bo taki ojciec w ogóle nie ma prawa się śmiać, byłoby to w absolutnie najgorszym guście.
Skoro los nie był  łaskawy, człowiek musi prezentować się stosownie, wyglądać na zgnębionego, tak bowiem wypada.”
Zaździerz 2014 705